Drukuj
postrzelony pies

Wczoraj (niedziela, 29 stycznia) w centrum Kamiennej Góry nieznany sprawca zastrzelił psa.

Aktualizacja 16:38

Problem strzelania do zwierząt w tym rejonie miasta nie jest nowy. Lekarze weterynarii potwierdzają, że w ostatnim czasie zgłaszali się do nich opiekunowie kotów z ranami. Nie wiadomo jednak z jakiej broni do nich strzelano.

Sprawą zastrzelonego psa zajmuje się policja.

Zdjęcie rentgenowskie wykonane zostało w przychodni weterynaryjnej Kam-Vet w Kamiennej Górze. Zdjęcia psa w gabinecie weterynaryjnym "Doktor Wilczur" w Lubawce. Dziękujemy za udostępnienie fotografii.

Oryginalna informacja
Policjanci wezwani zostali na skrzyżowanie ul. Katowickiej i Wałbrzyskiej w Kamiennej Górze do potrąconego psa. Zwierzę mocno krwawiło, próbowało czołgać się w kierunku domu. Na miejsce wezwany został weterynarz, z którym miasto ma podpisaną umowę na reagowanie w takich sytuacjach. Zwierzę trafiło do gabinetu, ale nie udało się go uratować. Weterynarz wykonał m.in. punkcję klatki piersiowej.

postrzelony pies

Okazało się, że na ciele psa jest rana. Na zdjęciu rentgenowskim widać pocisk mający ok. 5 mm. Trafił w serce. Zwierzę prawdopodobnie się wykrwawiło. Strzelec albo miał niesamowite szczęście, albo dobrze wiedział co robi. Strzał był precyzyjny, niewykluczone, że oddany z małej odległości. To pierwszy taki przypadek w zawodowej karierze interweniującego lekarza.

Pies miał kilka lat, to mieszaniec w typie owczarka. Ważył 35 kg. Należał do starszego mężczyzny. Wiadomo, że często sam wychodził na spacery, zawsze wracał. Ciało zostało zabezpieczone do ewentualnych dalszych badań.

postrzelony pies