Drukuj
Lubawka - sesja rady

Henryk Kmiecik, chociaż jego nazwisko nie padło, stał się głównym tematem dzisiejszej (czwartek, 30 listopada) sesji lubawskiej rady. Sławę zawdzięcza burmistrz Ewie Kocembie.

 

W każdej wypowiedzi E. Kocemba nawiązywała dzisiaj do działań podejmowanych przez „tego faceta”, „jegomościa”. Odnosiła się do publikacji na stronie internetowej. O kolejnych wpisach burmistrz mówiła w swoim sprawozdaniu na początku obrad, odpowiadając na pytania radnych pod koniec sesji oraz tuż przed zakończeniem obrad, w emocjonalnym wystąpieniu poświęconym byłemu posłowi.

H. Kmiecik przez większość czasu uczestniczył w obradach. Obserwował je z balkonu. Wyszedł jednak przed ostatnim wystąpieniem burmistrz.

E. Kocemba przypomniała prawomocne wyroki, twierdziła, że publikacje byłego posła są nieprawdziwe lub zmanipulowane. Nazywała wymienianą osobę kłamcą, potworem. Przypomniała, że już w 2012 roku zapowiedział przejęcie przez samorządy Bukówki, co nie nastąpiło do dzisiaj. – Przez cztery lata nic nie zrobił dla gminy. – mówiła burmistrz.

– Pan sobie robi odwet, że odrzuciłam jego amory – o motywacji „jegomościa” mówiła burmistrz, podkreślając – Nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.

Burmistrz narzekała na swoje zdjęcia publikowane na stronie posła.

Po wystąpieniu burmistrz, tuż przed zakończeniem obrad, radny Artur Sarzyński zaapelował do dyrektora MGOK o wykonanie dezynfekcji sali Domu Kultury ze szczególnym uwzględnieniem balkonu.