Print
Chełmsko Śląskie - droga krzyżowa

W piątek 2 marca ok. 60 osób z Kamiennej Góry – pod opieką ks. Pawła Adresa - wybrało się na kolejną Ekstremalną Drogę Krzyżową. Ze względu na mocno odczuwalny mróz jak i samo dotarcie do celu, była to najbardziej ekstremalna z dotychczasowych wypraw. Miejscem modlitewnej zadumy była kalwaria wokół kaplicy św. Anny na górze Róg w Chełmsku Śląskim. Postawione w XIX wieku z czerwonej cegły stacje Drogi Krzyżowej mają postać słupów zwieńczonych trójkątnym naczółkiem. We wnękach umieszczone są polichromowane płaskorzeźby, przedstawiające sceny związane z ukrzyżowaniem Chrystusa.

 

W nabożeństwie uczestniczyli także przedstawiciele Chełmska Śląskiego. Rozważania pt. „Chrześcijański lider”, które opracował ks. Jacek Wiosna Stryczek ze Wspólnotą Indywidualności Otwartych wskazywały, jak stawać się liderem swojego życia, który potrafi sobie poradzić i rozwiązać problem. Chrześcijański lider nie uważa się za najmądrzejszego, choć wiele wygrał i sporo potrafi; jest otwarty na innych, by tworzyć razem.

Siedzieć i płakać - wiele osób tak podchodzi do życia. Chrześcijański lider nie chowa się za innych, by przemknąć między innymi, wywinąć się, mówiąc: „Ktoś powinien się tym zająć”, „Trzeba to zrobić”, „Przydałoby się to ogarnąć”. Lider to Ktoś mówiący: „Czy ja się mogę albo powinienem się tym zająć?”, „Zajmę się tym”, „Zorganizuję”. A jeśli bierze na siebie odpowiedzialność za jakieś działania, to wie, że trzeba dopilnować wszystkiego.

Nie ma ludzi doskonałych - mityczni herosi nie istnieją. Chrześcijański lider upada i przyznaje się do upadku. Co robi gdy upada? Kim staje się 5 lat później? Bill Gates założył firmę, która upadła. Albert Einstein nie dostał się na studia. Thomas Edison został zwolniony przez dwóch kolejnych pracodawców. Nawet Steve Jobs został wyrzucony z firmy, którą sam założył. Dziewięć na dziesięć nowych firm upada. Prosty wniosek: Twój sukces zależy od tego, czy i z jakimi wnioskami będziesz próbował na nowo. Liczy się hart ducha. To pozytywne poddenerwowanie, które daje siłę, żeby się pozbierać i zacząć na nowo. Z jeszcze większą determinacją. Z nowo nabytą wiedzą. I ze świeżym pragnieniem.(z rozważań)

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej zakończyło się w kaplicy św. Anny- patronki matek, babć i koronkarek. Usytuowana w miejscu pierwszej, drewnianej kaplicy została wzniesiona w latach 1721/22. Wielokrotnie rozbudowywana na przestrzeni lat, swój ostateczny kształt przyjęła w roku 1890. W czasach powojennych została ograbiona ze wszystkiego i poważnie – łącznie z dachem- zdewastowana. Dzięki staraniom ks. kan. Władysław Sługockiego – kapelana sióstr benedyktynek z Krzeszowa- i niezwykłemu zaangażowaniu wiernych (bez pomocy państwa i zagranicy) od 1986 roku kaplicę stopniowo odbudowywano i miejsce to znowu żyje, stając się miejscem modlitwy, pielgrzymek i atrakcją na turystycznym szlaku.